Czy w strefie wokół elektrowni można spotkać zmutowane zwierzęta? (Czarnobyl i Prypeć, luty 2019 r.)

Wybuch elektrowni jądrowej w Czarnobylu w dniu 26 kwietnia 1986 r. jest kontrowersyjną sprawą. Wciąż jest wiele sprzeczności na temat jego konsekwencji.
Do Polski Informacja o katastrofie dotarła z kilkudniowym opóźnienie, władze w Moskwie jak najdłużej starały się ukrywać tę informację. Ponadto Sowieci uważali, że ewakuacji ludności z Czarnobyla i Prypeci jest zbędna. Władze lokalne jednak się z tym nie zgadzały i przeprowadzono ją pod osłoną nocy. Mieszkańcy pozostawili dobytek, który później zrabowano. Wymontowano okna w budynkach, wiele rzeczy uległo przez lata zniszczeniu. Nigdy nie odbudowano tego miejsca, a mieszkańców przesiedlono do nowo wybudowanego miasta Sławutycz. Część ludności powróciła na te tereny nielegalnie i mieszka do dzisiaj bez dostępu do prądu i cywilizacji.

Według niektórych informacji wybuch elektrowni w Czarnobylu był jednym z głównych czynników rozpadu ZSRR.


Strefa dzisiaj

Strefę dzielimy na dwie części. Pierwsza jest to odcinek pomiędzy 30 km, a 10 km od uszkodzonego reaktora. Natomiast druga jest to strefa poniżej 10 km od reaktora. Obecnie w pierwszej strefie mieszka ponad 1400 osób. Około 1000 z nich to pracownicy, którzy wciąż usuwają odpady radioaktywne po wybuchu elektrowni i zabezpieczają nieczynne reaktory. Pozostali to naukowcy, pracownicy administracyjni oraz wyspecjalizowani przewodnicy (zgodnie z prawem mogą oni mieszkać w niej do 4 dni, po czym muszą przez 3 dni przebywać poza strefą). Reszta osób są to mieszkańcy, którzy powrócili do swoich domów po wybuchu. Podróżując przez pierwszą i drugą strefę w kierunku reaktorów, nie widzieliśmy prawie nikogo. Po dotarciu do uszkodzonego reaktora byliśmy bardzo zaskoczeni ilością pracowników jaką spotkaliśmy w tamtym miejscu, myśleliśmy że w okolicach samej elektrowni już nic się nie dzieje.


Wycieczka – wskazówki

Strefa Wykluczenia wokół Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej od 2003 r. przyciąga miliony turystów, którzy na własne oczy chcą się przekonać, czy faktycznie w pobliskich lasach można spotkać zmutowane zwierzęta?

Na wycieczkę zdecydowaliśmy się jeszcze przed wyjazdem i wykupiliśmy ją przez Internet na tej stronie. Michał wysłał e-mail z zapytaniem, po którym zadzwonił mężczyzna mówiący po polsku i podał wszystkie szczegóły. Ofertę przesłał również na e-mail (w języku angielskim). Ceny zaczynają się od 75 USD od osoby (wycieczki grupowe) i sięgają aż do 250 USD od osoby (wycieczki indywidualne). Co ważne, zawsze warto negocjować cenę. Jako, że jechaliśmy w 4 osoby zależało nam na wycieczce indywidualnej. Oferta ukrainianweb była najkorzystniejsza jaką znaleźliśmy. Musieliśmy zapłacić 140 USD zaliczki za 4 osoby, resztę zapłaciliśmy na miejscu w hrywnach. Po wpłaceniu zaliczki, otrzymaliśmy e-mail z potwierdzeniem rezerwacji. Przed samym wyjazdem otrzymaliśmy e-mail z dokładnymi informacjami: marką samochodu i jego numerem rejestracyjnym, imieniem i danymi kontaktowymi do kierowcy oraz innymi numerami kontaktowymi. Poinformowano nas również, że w sezonie zimowym warto zabrać ze sobą zapasową parę butów i spodni, w razie przemoczenia.

Firma ta niedawno pomogła Pink Floyd w nakręceniu najnowszej odsłony klipu Marooned w Strefie :).

Cena zawierała:

  • zwiedzanie strefy z anglojęzycznym przewodnikiem i wszystkie pozwolenia na wjazd/przebywanie w strefie
  • ubezpieczenie
  • transport z Kijowa i z powrotem do miasta (spod wskazanego hostelu)
  • lunch
  • 1 dozymetr (licznik Geigera)

W trakcie rezerwacji wycieczki, wpłacając zaliczkę musieliśmy podać nasze dane (pełne imię i nazwisko, datę urodzenia, numer paszportu oraz obywatelstwo). Przed wjazdem do zony zostały dokładnie sprawdzone nasze bilety oraz paszporty.

Bus z kierowcą przyjechał po nas około godziny 7 rano. Przejechanie ok. 130 km na trasie Kijów- Czarnobyl zajęło nam ponad 2h.


Zwiedzanie

  • miasto Czarnobyl (główny plac miasta, pomnik strażaków, przedszkole, wystawa techniki i robotów, które uczestniczyły w likwidacji awarii)

Znak Czarnobyl

  • elektrownia w Czarnobylu (widok na reaktory, pomnik przy reaktorze nr 4, tzw. Arka nad reaktorem nr 4 (sarkofag), czerwony las)

Tym, którzy uratowali świat przed nuklearną katastrofą, w tle reaktor nr 4 z sarkofagiem (Fot. Kasia Zawalska)

  • miasto Prypeć (spacer między budynkami, stadion piłkarski, teatr, diabelski młyn, basen, szkoła nr 3)

Znak Prypeć

  • sekretny obiekt Czarnobyl – 2 (oko Moskwy)

Duga tzw. Oko Moskwy

Czarnobyl – zdjęcia

Główny plac (Fot. Kasia Zawalska)

Pomnik strażaków

Przedszkole

Przedszkole (Fot. Kasia Zawalska)

Wystawa techniki i robotów, które uczestniczyły w likwidacji awarii

Elektrownia – zdjęcia

Nigdy nieukończone reaktory nr 5  i nr 6 (Fot. Kasia Zawalska)

Widok na reaktor nr 4 wraz z tzw. Arką i nr 3, w tel widać również reaktory nr 2 i  nr 1 (Fot. Kasia Zawalska)

Prypeć – zdjęcia

(Fot. Kasia Zawalska)

(Fot. Kasia Zawalska)

Stadion (Fot. Kasia Zawalska)

(Fot. Kasia Zawalska)

Zaplecze teatru

Wejście na basen

Basen

Szkoła nr 3

Szkoła nr 3

Szkoła nr 3 (Fot. Kasia Zawalska)

Sekretny obiekt Czarnobyl – 2 – zdjęcie

Duga tzw. Oko Moskwy (Fot. Kasia Zawalska)

Całość zwiedzenia trwała około 7h, pomiędzy poszczególnymi punktami przemieszczaliśmy się busem. Mieliśmy jeden nieprzewidziany przystanek, gdy przewodnik zauważył w oddali dzikie konie Przewalskiego. Wysiedliśmy, żeby postarać się do nich podejść, co niestety je spłoszyło. Na koniec zjedliśmy lunch w pracowniczej kantynie.

Dzikie konie Przewalskiego (Fot. Kasia Zawalska)


Czy w Czarnobylu jest bezpiecznie?

Poziom napromieniowania jakie przyjmujemy w trakcie całodziennej wycieczki jest równy poziomowi przyjmowanemu podczas jednogodzinnego lotu samolotem!

Poziom napromieniowania w okolicy przedszkola (Fot. Kasia Zawalska)

Według dozymetrów, które mieliśmy poziom ten wahał się od bliskiego zeru do 5 mSy. Przewodnik wskazywał nam również takie miejsca, w których dozymetr pokazywał ponad 120 mSv. Przy diabelskim młynie, było ponad 120  mSv (dno gondoli), a przy ziemi w okolicach przedszkola ponad 80 mSv. W pobliżu przedszkola jest duże napromieniowanie, dlatego wskazane jest, aby trzymać się wyznaczonych chodników i niczego nie dotykać.

Poziom napromieniowania przy gondoli diabelskiego młyna (fot. Kasia Zawalska)

W okolicy czerwonego lasu wskaźniki pokazywały jeden z najwyższy poziomów napromieniowania (ale nie najwyższy który widzieliśmy), głównie przy glebie. Stanowi on jeden z najbardziej skażonych obszarów na świecie, mimo tego, iż nie jest to już ten sam las, który rósł tam tuż po katastrofie. Jego nazwa wzięła się stąd, iż w kilka dni po wybuchu stał się on rudoczerwony i obumarł z powodu wchłonięcia bardzo dużej dawki napromieniowania.

Dawka promieniowania przyjęta w trakcie całodziennego zwiedzania strefy jest niegroźna dla ludzkiego organizmu. Według tego, co powiedział przewodnik dawki do 0,3 mSv, które zazwyczaj wskazywał licznik, są normalną dawką promieniowania w wielu miejscach na ziemi.
Są jednak takie miejsca na świecie, gdzie naturalne promieniowanie występuje na wyższym poziomie np. w niektórych rejonach Brazylii czy Indii. W Iranie (Ramsar) dawki te wynoszą nawet do 260 mSv/rok!

Wyjeżdżając ze strefy, dwukrotnie sprawdzano poziom naszego napromieniowania, musieliśmy stanąć w czymś podobnym do skanera, który znajduje się na lotnisku. Nie jesteśmy pewni na ile była to atrakcja turystyczna, a na ile niezbędna procedura. Pytaliśmy o to przewodnika (on oraz kierowca również byli sprawdzani) i powiedział nam, że przez kilka lat zdarzyło się, że dwukrotnie musiał zostawić swoje buty, ponieważ wykazywały za wysoki poziom. Jednak zazwyczaj wystarczy dobrze je otrzepać i przetrzeć. Czasami też musiał wycinać skrawki ubrań i przez to ma kilka poszytych kurtek i bluz, ponieważ o coś zahaczył, lub czegoś dotknął, na czym był pył radioaktywny.


Najważniejsze zasady obowiązujące podczas przebywania w strefie:

  • nie wolno spożywać posiłków na zewnątrz
  • nie wolno siadać na ziemi
  • zwiedzać należy w długich spodniach oraz pełnym obuwiu niezależnie od pory roku
  • nie wolno jeść owoców z drzew
  • nie wolno spożywać alkoholu, ani zwiedzać będąc pod jego wpływem
  • nie wolno bez specjalnego pozwolenia używać dronów

Informacje praktyczne:

  • zimą jest zdecydowanie mniej turystów
  • przewodnicy oprowadzają w różnych językach, również po polsku (jest to wersja dużo droższa)
  • wycieczki grupowe (autokarem) są tańsze niż te indywidualne np. dla 4 osób
  • przy rezerwacji trzeba podać swoje dane (pełne imię i nazwisko, datę urodzenia, obywatelstwo, numer paszportu)
  • cała wycieczka zajmie właściwie cały dzień, my wyjechaliśmy z Kijowa ok godziny 7 rano i wróciliśmy po 18
  • w strefie znajduje się kilka punktów kontrolnych, za każdym razem sprawdzano, czy w samochodzie znajduje się tyle osób ile wskazano, a przewodnik podpisywał jakieś listy
  • wyjeżdżając ze strefy, dwukrotnie sprawdzano u nas poziom napromieniowania, może się tak zdarzyć, że gdy będzie np. za wysoki na butach, będziecie musieli je zostawić
  • zonę mogą zwiedzać tylko osoby pełnoletnie
  • w strefie znajduje się sklep spożywczy w którym można kupić napoje (ciepłe i zimne) oraz przekąski
  • palenie dozwolone jest tylko w wyznaczonych miejscach

Sklep znajdujący się w strefie

Dowiedzieliśmy się od przewodnika, że Ukraina jest zależna od Rosji m.in. przez następstwa katastrofy. Rosjanie na terenie swojego kraju przechowują radioaktywne odpady pochodzące z elektrowni w Czarnobylu. Rocznie kosztuje to Ukrainę ponad 200 milionów dolarów! Dlatego, w planie jest m.in. wybudowanie w strefie odpowiedniego zaplecza, do przechowywania tych odpadów.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *